Załóż konto

Twój koszyk

Zamknij

Brak produktów w koszyku.

Blog

 

Kosmetyki organiczne
14 września 2020

Kosmetyk odpowiedni i bezpieczny dla każdej skóry nie powinien wywoływać podrażnień, alergii ani w żaden sposób zagrażać zdrowiu. Korzystne właściwości produktów wynikają z odpowiednio skomponowanego składu oraz pochodzenia poszczególnych składników. Takie kryteria doskonale spełniają kosmetyki organiczne. Czy jednak etykieta produktu organicznego nie jest nadużywana względem ogólnie dostępnych kosmetyków?
(więcej…)

Idealny prezent dla alergika i nie tylko, fot. freepik
31 sierpnia 2020

To już ostatni dzwonek, aby wybrać idealny prezent dla bliskich. Postanowiliśmy zestawić kilka zdrowych i bezpiecznych produktów, które sprawdzą się pod choinką alergika. Jest tu zarówno coś dla łasuchów, jak i dla zwolenników ekologii.

(więcej…)

Kosmetyki dla całej rodziny - z myślą o środowisku
25 sierpnia 2020

Przed nami ostatnie dni wakacji. Wracamy z urlopów. Przygotowujemy się do rozpoczęcia nowego roku szkolnego. Kompletujemy zeszyty, książki i ubrania na chłodniejsze dni. To dobry czas na zakup bezpiecznych dla zdrowia, odpowiednich dla całej rodziny kosmetyków do mycia i pielęgnacji. Warto zwróć przy tym uwagę na środowisko naturalne i domowy budżet. Aby zmniejszyć ilość zużywanych butelek kosmetyków w nowym roku szkolnym – sięgnij po ekonomiczne i przyjazne dla środowiska – duże butelki żelu pod prysznic, balsamu i szamponu do włosów Derma Family.  Wystarczą na długi czas dla całej rodziny. Kupując je zapewniasz najbliższym bezpieczną pielęgnację, oszczędzasz środowisko i mniej wydajesz na kosmetyki.     (więcej…)

9 miesięcy szczególnej pielęgnacji
17 sierpnia 2020

Skóra kobiety w ciąży może reagować na różne substancje inaczej niż dotąd. Warto poświęcić jej szczególną uwagę i uważnie obserwować wszelkie oznaki nadchodzącej alergii lub nadwrażliwości. A może to najlepszy czas, aby przyjrzeć się produktom, które stosujemy?
(więcej…)

Jasne jak słońce! Czyli wszystko o kremach z filtrem
11 sierpnia 2020

Czy wszystkie filtry słoneczne są bezpieczne?

Spragnieni słońca? Po długiej zimie w końcu rozpieszcza nas wiosna! Słońce to synonim życia, energii i radości! Jego blask poprawia humor, nastraja optymizmem i dodaje sił. Niestety ma też swoja „ciemną stronę”- to niewidzialne dla ludzkiego oka, niebezpieczne promieniowanie UV. W euforii ciepłych spacerów i przejażdżek rowerowych pamiętajmy o ochronie skóry. Jakie kosmetyki wybrać? Czy wszystkie na pewno są bezpieczne? Na co zwrócić uwagę? Za chwilę wszystko będzie jasne – jak słońce!

Kosmetyki słoneczne Derma Sun
Kosmetyki słoneczne Derma Sun

Słoneczna witamina D

Sławna i cenna witamina D to właśnie zasługa słońca! To rozpuszczalny w tłuszczach hormon steroidowy, który powstaje w skórze (a dokładniej w sebum) podczas ekspozycji na promienie UVB.  W ciągu 48h witamina ta jest wchłaniana do krwioobiegu. (Ciekawostka – dlatego nie należy myć skóry mydłem zaraz po opalaniu! Pozwólmy się wchłonąć dobroczynnym składnikom). Każda komórka naszego ciała wyposażona jest w receptor witaminy D. W lutym 2017 roku w “British Medical Journal” opublikowano wyniki badań, które dowodzą związku między poziomem tego hormonu we krwi, a zapadalnością na różne schorzenia. Brak witaminy D może zwiększać ryzyko infekcji górnych i dolnych dróg oddechowych u dzieci, negatywnie wpływać na układ kostny, immunologiczny, hormonalny, rozrodczy, wpływać na zaburzenia snu, depresję, nadciśnienie, demencję, chorobę Alzheimera, choroby nowotworowe.

Michael F. Holick, amerykański profesor medycyny, fizjologii i biofizyki w Boston University Medical Center opierając się na dziesięcioleciach badań, w swojej książce „The Vitamine D Solution” twierdzi: „Organizm potrzebuje rozsądnej ilości niezabezpieczonej ekspozycji na słońce.”

Złoty środek? Stopniowo, mądrze i z umiarem. Zaleca się odkrycie ramion i nóg przynajmniej na 15 minut, dwa, trzy razy w tygodniu. Jednak nigdy nie w godzinach największego nasłonecznienia!

Zobacz: Alergia kontaktowa u dzieci

7 słonecznych porad

Szukaj cienia w godzinach 10.00-16.00
Sprawdzaj indeks UV, który pokazuje bezpieczny czas na słońcu bez filtra
Nie doprowadzaj do oparzeń skóry
Stosuj ubrania okrywające ciało – kapelusz, okulary przeciwsłoneczne
Obserwuj skórę i raz w roku rób przegląd skóry u lekarza
Chroń niemowlęta, osoby starsze i o jasnej karnacji przed działaniem słońca
Stosuj bezpieczne dla zdrowia, hipoalergiczne filtry UVA i UVB kilka razy dziennie i zawsze po wyjściu z wody

 

A skoro już mowa o kosmetykach z filtrem… Jakie produkty wrzucić do wakacyjnej kosmetyczki? Na co zwrócić uwagę?

Wybieraj bezpieczne filtry nieprzenikające 

I tu muszę Was ostrzec… Na rynku znajdziecie wiele kosmetyków zawierających w składzie filtry przenikające. To substancje ukryte pod skomplikowanymi nazwami (np. EtylhexylMethoxycinnamate, Oxybenzone, Octocrylene, Benzophenone-3, – 4, -10, Homosalate, Methylbenzylidene Camphor, OctylDimethyl PABA), które wnikają do krwiobiegu i mogą zachowywać się w naszym organizmie jak hormony. Ślady filtra UV benzophenone-3 znaleziono w próbkach moczu u 96% badanych osób, a ślady kilkunastu rodzajów filtrów stwierdzono w 85% próbek mleka z piersi badanych kobiet. Wiele badań wskazuje, iż mogą wpływać na zaburzenia układu hormonalnego, tarczycy, endometriozę, choroby hormonozależne, u dzieci na zaburzenia rozwoju. Są wyjątkowo niebezpieczne dla kobiet w ciąży, matek karmiących, małych dzieci i tych w okresie dojrzewania.

Kosmetyki słoneczne Derma Sun
Kosmetyki słoneczne Derma Sun

Świadomy wybór

Zawsze czytaj skład kosmetyków. Uważaj na silne alergeny i filtry przenikające. Najbezpieczniejsze są filtry mineralne, czyli fizyczne, nieprzenikające przez skórę. Bezpieczne już od pierwszych dni życia, zalecane przede wszystkim dla dzieci do 3 roku życia, kobiet w ciąży i karmiących. Minusem ich jest pozostawianie białej powłoki na ciele. Oznacza to jednak, że minerały pokrywają skórę zewnętrzną barierą chroniącą i odbijającą promienie UV. Dlatego też ostrożnie podchodzić należy do kremów z filtrem mineralnym w postaci NANO (nanocząsteczek), gdyż te stworzone mikrocząsteczki minerałów mogą przez skórę przenikać…

Starsze dzieci i dorośli wybierają chętniej kremy z filtrami chemicznymi, gdyż te nie pozostawiają białej powłoki (wchłaniają się). Dlatego tak ważne jest, aby były bezpieczne, o czym piszę wyżej.

Pamiętać również należy, iż w czasie ekspozycji słonecznej, w wyniku fotoreakcji, ryzyko alergii na alergeny zawarte w kosmetyku wzrasta. Warto wybierać bezpieczne, prawdziwie hipoalergiczne, bezzapachowe kremy. Substancje zapachowe i barwniki to najsilniejsze alergeny!

Sprawdź: Wakacje? Nie od wszystkiego! O tym, nie możesz zapomnieć na urlopie

Jaki faktor?

W naszej szerokości geograficznej, podczas krótkotrwałej ekspozycji na słońce  (np. droga do pracy) wystarczy SPF15, podczas dłuższej i na wakacjach wybierz filtr SPF30. Ten zatrzymuje aż 98% słonecznych. Nie ma kremów chroniących 100%. Każdy większy faktor musi zawierać więcej substancji chemicznych, dlatego wielu specjalistów zaleca większe faktory tylko do stosowania miejscowego.

SPF wskazuje procent promieni UVB, które blokuje filtr :

 

• Filtr mineralny SPF 30 blokuje UVB w ponad 98%,

 

poniżej przykładowe procenty dla filtrów chemicznych:

• SPF 15 – 93,3% UVB

• SPF 30 – 96,6% UVB

• SPF 50 – 98% UVB

 

• Ochrona UVA stanowi co najmniej 1/3 ochrony UVB, więc krem z SPF 15 chroni przed promieniowaniem UVA co najmniej na poziomie SPF 5.

Uff, jak gorąco

Wymarzony urlop, wczasy, egzotyczne kraje. Na samą myśl można się rozmarzyć… Pamiętaj jednak, że nie tylko tam potrzebne są kosmetyki ochronne. Spacer z dzieckiem? Jazda na rowerze? I tu przydadzą się bezpieczne kremy z filtrem.

Urlop bez niespodzianek

Kompletując wakacyjną kosmetyczkę warto zwrócić uwagę na cenę i pojemność produktu, ale również na skład! Upewnijmy się, że kupujemy bezpieczne, naturalne, hipoalergiczne, najlepiej certyfikowane produkty, a nie tylko hucznie rozreklamowany specyfik i marketingowe hasło.

Olga Frycz, Kosmetyki słoneczne Derma Sun
Olga Frycz, Kosmetyki słoneczne Derma Sun

Po zachodzie słońca

Spacer się udał? Dzień na plaży można zaliczyć do udanych? To wspaniale! Pamiętajcie tylko, że to nie koniec słonecznej pielęgnacji. Ważną rolę odgrywają tu balsamy „po opalaniu”. Przesuszona słońcem skóra potrzebuje dobroczynnej dawki nawilżenia i regeneracji.

Poza kremami przeciwsłonecznymi  na rynku można znaleźć wiele innych gadżetów idealnych na lato – bambusowe termoregulacyjne tekstylia do wózka, okulary przeciwsłoneczne chroniące oczka pociech przed niebezpiecznym promieniowaniem, a nawet stroje kąpielowe z filtrami chroniącymi skórę najmłodszych.

Pięknej pogody i radości!

Wszystko już wiecie, kosmetyki chroniące przed promieniowaniem nie mają przed Wami tajemnic. Wrzućcie krem do torebki i pędźcie na spacer albo rower. Odświeżcie swoje kosmetyczki i planujcie piękne wakacje!

Cieszcie się słońcem i zdrową skórą przez całe lato.

Alergia kontaktowa u dzieci
3 sierpnia 2020

Wpływ odżywiania i stylu życia na zdrowie jest dla nas dziś oczywisty. Co natomiast z kosmetykami i innymi produktami codziennego użytku? Czy jesteśmy pewni, że kremy, balsamy i oliwki, które kupujemy dla siebie i naszych dzieci naprawdę są bezpieczne?

Używamy je każdego dnia…

Wiele dostępnych na rynku produktów, również tych przeznaczonych dla najmłodszych dzieci, zawiera niebezpieczne składniki, jak: konserwanty, środki zapachowe i barwniki, które mogą wywoływać alergię na całe życie. Niektóre kosmetyki zawierają nawet substancje mogące powodować zmiany hormonalne, zaburzenia rozwoju lub nawet nowotwory. Ustalone ich dopuszczalne stężenie jest oznaczone dla jednego produktu. Policzmy, ilu dziś użyliśmy? Kilkudziesięciu? I używamy je każdego dnia…

Zobacz też: Korzystaj ze słońca z rozwagą

Lista niebezpiecznych składników jest długa, a odszyfrowanie etykiet jest karkołomnym zadaniem. Ufamy zatem marketingowym obietnicom. Producenci natomiast wykorzystując lukę prawną, używają określeń na etykietach: „naturalny”, „hipoalergiczny”, „sensitive”, „przebadany dermatologicznie, rekomendowany przez.”. Prawo bowiem nie określa, jakie wymagania powinien spełniać produkt, na którym umieszczone są hasła sugerujące bezpieczeństwo dla zdrowia. A w składzie często roi się od alergenów i innych niebezpiecznych substancji. Znajdziemy je wszędzie, nawet w specjalnych kosmetykach i detergentach dla małych dzieci, a nawet w pieluszkach, chusteczkach nawilżanych do oczyszczania skóry dziecka i zabawkach!

View this post on Instagram

Kosmetyki @derma_polska i przewijak to elementy niemal nieodłączne 💁🏼‍♀️Maść łagodząca Dermy to naturalne rozwiązanie na zdarzające się pieluszkowe odparzenia. 🤩 Została stworzona do zadań specjalnych. Idealnie radzi sobie z zaczerwienieniami 👌 Próbowałyście? Nasze kosmetyki certyfikowane przez ECOCERT oraz @allergycertified znajdziecie w sklepie @4organic, a stacjonarnie w @superpharmpoland, w wybranych drogeriach @rossmannpl oraz w @organicfarmazdrowia 🌱 . . . #jestembojestes #rodzew2020 #jestembojesteś #zdrowie #uroda #pielegnacja #pielegnacjaciala #ciaza #porod #dladzieci #allergycertified #ecocert #mamawdwupaku #wyprawkadlamalucha #wyprawkadlamaluszka #derma #dermapolska #4organic

A post shared by  4organic (@4organic) on

Zapachy najsilniejszymi alergenami

Jak podaje Komitet SCCS, zapachy są najsilniejszymi alergenami kontaktowymi, a kosmetyki, jako produkty używane codziennie, są jedną z najczęstszych przyczyn alergii. *

W kontekście ryzyka wystąpienia alergii – zapach, głównie w produktach dla dzieci – nie jest zdecydowanie ich zaletą! Europejska lista wymienia 26 niebezpiecznych substancji stosowanych w kosmetykach (znajdziemy ją w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 30.03.2005 r.) zobowiązując producentów do podawania ich pełnej nazwy na etykiecie. Składniki zapachowe spoza tej listy widnieją w spisie składników jako „fragrance” lub „parfum”, nie mamy więc o nich dokładnych informacji.

Alergia kontaktowa epidemią naszych czasów

Polskie Towarzystwo Alergologiczne alarmuje, że alergia to dziś poważny problem kliniczny. Co kilka lat następuje podwojenie liczby chorych, obecnie cierpi na nią przynajmniej połowa dorosłych Polaków. Jeśli chodzi o dzieci, wskaźniki są jeszcze wyższe. Jedną z najczęstszych reakcji alergicznych jest alergia kontaktowa, następująca po kontakcie skóry z uczulającą substancją. Objawy, często mylone z infekcją, to: nieżyt nosa, zapale-nie spojówek, łzawienie, trudności w oddychaniu, ucisk w klatce piersiowej, ale także: świąd, wysypki i bąble skórne, ból głowy, nudności, nasilenie astmy, w skrajnych przypadkach nawet wstrząs anafilaktyczny i zgon. Prof. Krzysztof Buczyłko, alergolog, założyciel Centrum Alergologii w Łodzi, podkreśla, że alergia przybrała rozmiar epidemii.

-Jest problemem częstszym, niż się powszechnie sądzi i poważniejszym, niż się wydaje. Część przypadków pozostaje nierozpoznana, gdyż często lekarze nie dzielą reakcji na natychmiastową i późną, gdy objawy pojawiają się dopiero po wielu godzinach, a nawet dniach od ekspozycji na alergen. W przypadku zdiagnozowania alergii kontaktowej, należy konsekwentnie unikać szkodliwej substancji we wszystkich jej źródłach i zachować opakowanie „sprawcy” do spotkania ze specjalistą. – mówi Profesor (Newsweek Zdrowie 08.2016) **

Według ekspertów PTA, niewiedza o własnym problemie alergicznym lub nieprzestrzeganie zaleceń bezwzględnej eliminacji alergenów może prowadzić do rozwoju powikłań takich jak: ciężka postać choroby alergicznej, u dzieci – zahamowanie wzrostu i rozwoju, wstrząs anafilaktyczny. Każdy kontakt z alergenem pogłębia alergię. Lekarze ostrzegają przed niebezpiecznymi substancjami zapachowymi przede wszystkim rodziców, kobiety w ciąży i matki karmiące.

Alergia na zapachy jeśli raz się objawi, będzie towarzyszyć do końca życia

Ta alergia może trwać w stanie utajonym, aż do kolejnej ekspozycji na dany alergen. Może wystąpić u każdego i w każdym momencie życia, nie jest uwarunkowana genetycznie, dlatego wiele zależy od nas samych! Im częściej jesteśmy narażeni na działanie substancji uczulających tym większe ryzyko wystąpienia reakcji – ostrzega Ewa Daniél, duńska toksykolog z międzynaro-dowej Organizacji Allergy Cerified. Już noworodki raczymy wachlarzem alergenów, kupując pachnące mydła i oliwki. A czyż nie najpiękniejszy jest naturalny zapach małego dziecka? Skóra, to największy organ wchłaniający, a skóra dziecka jest wyjątkowo delikatna. Jeśli maluch nabawi się alergii na substancję zawartą w „naturalnym i bezpiecznym” kremie pozostanie alergikiem do końca życia… My dorośli mamy wybór, nasze dziecko nie.

Sprawdź: Jak przetrwać w czasach kwarantanny?

Profilaktyka alergii kontaktowych – wybierajmy produkty certyfikowane, organiczne i bezzapachowe!

Najlepszą profilaktyką jest unikanie niebezpiecznych składników. Dla ułatwienia wyboru powstały międzynarodowe certyfikaty. Dlatego warto wybierać wiarygodne certyfikacje rzetelnych organizacji, jak Ecocert (potwierdza, że kosmetyk jest organiczny) lub stowarzyszenia AllergyCertified i Astma-AllergiDanmark (certyfikacje gwarantujące skład wolny od znanych alergenów). Zanim produkt otrzyma certyfikację, każdy jego składnik przechodzi rygorystyczną kontrolę nie tylko dermatologiczną, alergologiczną, ale również toksykologów.
Najbezpieczniejsze kosmetyki dla dzieci to takie, które są pochodzenia organicznego (mają certyfikat) i są jednocześnie wolne od substancji zapachowych i barwników – silnych alergenów. Takich kosmetyków mogą używać nawet najwięksi wrażliwcy, są bezpieczne dla dzieci od pierwszych dni życia, przy AZS oraz dla kobiet w ciąży i matek karmiących. Sprawdzajmy skład kosmetyków oraz zaufajmy certyfikacji. Wybierajmy dla dzieci produkty certyfikowane, organiczne i bezzapachowe!

 

View this post on Instagram

@ankapikula napisała wiadomość, którą po prostu musicie przeczytać! 😍 „Chciałam Wam powiedzieć, że Wasze kosmetyki zwłaszcza maść łagodząca działa cuda!! Stwierdzono u mojego synka atopowe zapalenie skóry, horror (zaraz wyślę zdjęcie) i oczywiście przepisano mnóstwo maści na sterydach (użyłam ich 2-3 razy ale efekt był taki że wysuszały tylko jeszcze bardziej skórę a zaczerwienienie wracało) wiec odstawiłam i spróbowałam używać maści do całego ciała, wcześniej używam szamponu i oliwki do kąpieli i kremu do buźki i oto efekty. Nie będą to super instagramowe zdjęcia z kremem obok (może takie jeszcze zrobię) ale wykonałam je dzisiaj szybko z emocji i zachwytu. Po (stosowałam maść 2 dni !! 4 razy dziennie) SZOOK ‼️‼️ Wybrałam Was wcześniej bo przeczytałam skład i jest mega, cena fajna w porównaniu do osławionych emolientów (które swoją drogą mają średni skład „pegi” i takie tam różne)" Zobaczcie tylko to zdjęcie PRZED i PO. Niesamowite! Kosmetyki z linii Derma Eco Baby @derma_polska znajdziecie m.in, w drogeriach @superpharmpoland w wybranych @rossmannpl w @smyk oraz @organicfarmazdrowia 🍃 teraz jednak zachęcamy przyłączyć do akcji #ZOSTANWDOMU i do robienia bezpiecznych zakupów online na @4organic 👉🏻 www.4organic.pl . . . #jestembojestes #jestembojesteś #zdrowie #uroda #zdrowiejestnajważniejsze #azs #zdrowaskora #dladzieci #odpierwszychdnizycia #atopia #kosmetyki #naturalnekosmetyki #skincare #kosmetykiweganskie #kosmetykinaturalne #allergycertified #ecocert #bedemama #rodzew2020 #mamapoleca #mamaisyn #mamaicorka

A post shared by  4organic (@4organic) on

View this post on Instagram

"Witam, chciałam wysłać efekt korzystania z kosmetyków Derma Eco Baby maści łagodzącej i kremu pielęgnacyjnego. Chciałam dodać, że to efekt po trzech dniach od zastosowania. W tej chwili na ręce nie ma śladu, że coś tam w ogóle było" – napisała @madlen.lavendula i przesłała zdjęcie przed i po. Teraz już nie ma wątplwości, naturalne produkty dla dzieci Dermy z certyfikatem @allergycertified to kosmetyki nie tylko do codziennej pielęgnacji, ale też do zadań specjalnych! 💪👏👏 . . . #derma #dermapolska #jestembojesteś #jestembojestes #zdrowie #uroda #pielegnacja #skincare #eko #bio #naturalnekosmetyki #odpierwszychdnizycia #skóra #skora #skincare #rodzew2020 #bedemama #będęmamą #zdrowaskora #allergycertified #ecocert

A post shared by  4organic (@4organic) on

* Źróło: Scientific Committee on Consumer Safety SCCS , OPINION On Fragrance allergens in cosmetic products, The SCCS adopted this opinion at its 15th plenary meeting of 26-27 June 2012, page 7-8
** Prof.dr hab. n.med.Krzysztof Buczyłko, Newsweek Zdrowie, nr 08.2016
Naturalne żele do higieny intymnej 4organic
27 lipca 2020

Zgodnie z nauką ajurwedy, nie powinno się wcierać w skórę niczego, czego nie można by włożyć do ust i bez zagrożenia dla zdrowia połknąć. Kontrowersyjne? Składniki kosmetyków – zarówno te dobroczynne, jak i szkodliwe, zagrażające zdrowiu – przenikają przez skórę.

Czym się więc kierować przy ich wyborze?

Zanim zakupimy produkt bez uprzedniego zapoznania się z jego składem, dowiedzmy się, jak bardzo ryzykowne jest narażanie swojego ciała na kontakt z toksyczną chemią. Przedstawiamy najbardziej powszechne niebezpieczne składniki kosmetyków.

Zobacz: Wakacje? Nie od wszystkiego! O tym, nie możesz zapomnieć na urlopie

Obserwuje się widoczny wzrost świadomości dotyczącej zdrowego sposobu żywienia, bezpieczeństwa składników i produktów. Bardzo popularny staje się trend zdrowego stylu życia. Wiele dziś mówi się o niewłaściwej diecie, przetworzonej żywności, o zanieczyszczeniu powietrza i wody. To czynniki, które mają zdecydowanie destrukcyjny wpływ na nasze zdrowie i życie. Jest jednak jeszcze element, który jest równie niebezpieczny – szkodliwa chemia w kosmetykach. Kolorowe opakowania, zapachy, hasła reklamowe kuszą, obiecując przyjemność, młodość i piękno. Ale jakim kosztem?

Niestety, zazwyczaj nie czytamy znajdującego się na opakowaniu składu produktu, tylko skupiamy się na reklamowanych właściwościach kosmetyku. A to, w jaki sposób on nawilża, w kilka tygodni wygładza zmarszczki czy rozświetla cerę, jest często sprawą drugoplanową. Korzystając ze środków pielęgnujących, konsument ma dziś kontakt z tysiącami trujących i niebezpiecznych chemikaliów, które miałyby nas odmłodzić i upiększyć. Nie ma części ciała, która nie byłaby wystawiona na ich szkodliwe działanie, od paznokcia u stopy po koniuszek włosa.

Zgodnie z nauką ajurwedy, nie powinno się wcieraćw skórę niczego, czego nie można by włożyć do ust i bez zagrożenia dla zdrowia połknąć. Kontrowersyjne? Skrajne? Skóra jest przecież ogromną powierzchnią wchłanialną. Pomyślmy, w jaki sposób działają plastry przeciwbólowe, antykoncepcyjne czy chociażby antynikotynowe? Składniki, które zawierają, przenikają szybko i skutecznie do tkanek i krwi przez samo naklejenie plastrów na skórę. Przedostają się przez nią zarówno składniki dobroczynne, jak i te szkodliwe, zagrażające zdrowiu.

Czytaj: Ochrona przeciwsłoneczna. Co wybrać?

Nie zdajemy sobie sprawy, jak niebezpieczne substancje może zawierać używany przez nas krem do twarzy, szampon czy lakier do paznokci. Efektem ich stosowania może być wiele nieprzyjemnych dolegliwości, jak np.: kontaktowe alergie skórne, zaczerwienienia, egzema, łupież, ropne wypryski, trądzik, łuszczenie się małżowiny usznej, łamliwość i wypadanie włosów. Codzienne używanie kosmetyków naszpikowanych niebezpieczną chemią może doprowadzić do jeszcze poważniejszych schorzeń, takich jak: zaburzenia gospodarki hormonalnej, problemy z potencją, płodnością. Podejrzewa się także niektóre składniki o skutki rakotwórcze.

Naukowcy potwierdzają zależność między niebezpieczną chemią a drastycznym wzrostem zapadalności na choroby przewlekłe, autoimmunologiczne i alergie. Już 50% Polaków cierpi z powodu różnego rodzaju alergii. Coraz popularniejsze stają się produkty naturalne, organiczne, przyjazne dla alergików. Pomimo szerszej świadomości, wielu producentom nadal udaje się nas skutecznie oszukiwać. Ustawodawstwo dotyczące prawa do używania określeń takich jak „naturalny” czy „hipoalergiczny” jest w naszym kraju niejednoznaczne.

Wykorzystując luki prawne, można bezkarnie oznaczać nimi produkty nie mające nic wspólnego z naturalnością i ekologią. Producenci kosmetyków zobligowani są co prawda do umieszczania ich składu na etykietach swoich produktów, chemiczne terminy są jednak dla przeciętnego konsumenta niezrozumiałe, a do tego napisane minimalną czcionką. Wierząc jedynie w zapewnienia haseł reklamowych i wybierając produkty, które oznaczone są jako nieszkodliwe, naturalne, hipoalergiczne, spotykamy się często z jawną nieuczciwością i fundujemy sobie dawki szkodliwej chemii. Przykładowo od kilku lat, kiedy ujawniono szkodliwy wpływ parabenów, można zaobserwować masowo pojawiające się na etykietach hasła „bez parabenów”. Nie oznacza to jednak, że produkt nie zawiera innych szkodliwych utrwalaczy czy wypełniaczy.

Konserwanty są stosowane dla zachowania trwałości kosmetyków. Większość jest bardzo silnie działającymi substancjami, zdiagnozowanymi przez toksykologów jako silne alergeny, wywołujące kontaktowe zapalenie skóry, oczu i układu oddechowego, mogą także powodować rozwój astmy. Dodatkowo trwają badania nad ich związkiem z powstawaniem choroby nowotworowej. Istnieją naturalne substancje konserwujące, z powodzeniem zabezpieczające kosmetyk przed drobnoustrojami, a jednocześnie niegroźne dla naszego zdrowia, są to m.in.: Tocopherol, czyli witamina E, nanocząsteczki srebra, kwas cytrynowy.

FORMALDEHYD I FORMALINA

Formaldehyd – trujący bezbarwny gaz drażniący drogi oddechowe i oczy, uwalniający się z formaliny. Przy długotrwałym stosowaniu nawet niewielkie dawki mogą powodować podrażnienia skóry lub długotrwałe alergie skórne w postaci rumieni i wyprysków. Formalina – przyspiesza proces starzenia się skóry, jak również jest podejrzewana o działanie rakotwórcze. Formaldehyd, formalinę lub uwalniacze formaldehydu można znaleźć w lakierach do paznokci, produktach do pielęgnacji i stylizacji włosów, płynach do kąpieli, szamponach, kosmetykach kolorowych oraz samoopalaczach.
Na etykietach znajdziemy je pod nazwami: Benzylhemiformal, Bronopol, Bronidox, Diazolidinyl Urea, Imidazolidinyl Urea, Quanternium-15, DMDM Hydantoin, MDM Hydantoin, Sodium Hydroxymethyl Glycinate, Methenamine, Glutaral, Glyoxal, Hexetidine, Iodopropynyl Butylcarbamate, Triclosan, Chloroacetamid, Chlorophene, Methyldibromo Glutaronitrile, Methylisothiazolinone

PARABENY

Parabeny to konserwanty, zwalczają nie tylko drobnoustroje dostające się do kosmetyków, ale także uszkadzają dobroczynną florę bakteryjną na skórze, która chroni nas od zewnątrz, wykazują działanie estrogenne i podejrzewane są o kancerogenność. Reakcje, jakie mogą powodować, to np.: alergie, zapalenie skóry, pokrzywki, wypryski, rumienie, świąd.
Nazwy dla parabenów: Methylparaben, Ethylparaben, Isopropylparaben, Isobutylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Benzylparaben, Glutaraldehyde, Phenol, Phenyl

METALE CIĘŻKIE, AKRYLANY i AKRYLE

METALE CIĘŻKIE, AKRYLANY i AKRYLE
Należy uważać na zawartość w kosmetykach silnie toksycznych metali ciężkich, jak Nikiel, Beryl, Ołów, Kadm, Chrom, a nawet Arsen i Rtęć i ich pochodnych
(związki rtęci znajdują się np. w składzie konserwantu Timerosal inaczej Tiomersal). Możemy je znaleźć w pudrach, eyelinerach, bronzerach, cieniach do powiek, maskarach, preparatach do demakijażu. Akrylany (Acrylates) i Akryle (Acryl), które mogą powodować kontaktowe zapalenie skóry i alergie.
Występują pod nazwami: akrylan etylu, akrylan metylu, cyjanoakrylany, metakrylany.

PARAFINA

Parafina, inaczej olej mineralny, to bardzo tani produkt uzyskany z destylacji ropy naftowej. Występuje powszechnie w kosmetykach, znajduje się w kremach do twarzy, pomadkach, podkładach, fluidach, pudrach, balsamach. Wyrównuje nierówności skóry i przebarwienia, jednocześnie pokrywając skórę trudną do usunięcia powłoką, nieprzepuszczalną dla wody i gazów. Skóra po jej nałożeniu wydaje się być miękka i gładka, zmarszczki wyrównane, ale jej procesy biologiczne są całkowicie zaburzone. Parafina jest odporna na wodę, trudno ją zmyć, na długo pozostawia niewidzialny filtr. Nieprzepuszczalna masa uniemożliwia skórze oddychanie oraz wydalanie toksyn z ciała. Powoduje blokadę kanałów łojowych, intensywny rozwój bakterii beztlenowych, a więc podatność na zaskórniki i zmiany trądzikowe. Parafina powoduje kumulację toksycznych produktów przemiany materii, prowadząc w efekcie do przesuszenia skóry i jej przedwczesnego starzenia się. Organizm ludzki nie potrafi przetworzyć i wydalić cząsteczek parafiny, magazynowane są zatem w wątrobie, nerkach i węzłach chłonnych. Parafina oskarżana jest o wpływ na powstawanie zmian nowotworowych.
Znajdziemy ją pod nazwami:
Paraffinum Liquidum, Paraffin, Paraffin Oil, Synthetic Wax, Isoparaffin, Mineral Oil, Vaseline, Petrolatum, Ceresin, Isododecane, Isobutane, Isohexadecane, Ozokerite, Cera Microcristallina

BARWNIKI SYNTETYCZNE

Farby i barwniki naturalne można znaleźć pod numerami CI 75100 – CI 77947. Inne barwniki CI są pochodzenia syntetycznego, wiele z nich to substancje drażniące, a nawet toksyczne. Występują powszechnie w produktach kosmetycznych, głównie w tych do koloryzacji włosów

OLEJE SILIKONOWE

Silikony mają postać bezbarwnych i bezwonnych olejów lub wosków. Są stosowane w droższych produktach kosmetycznych. Dają poczucie gładkości i wyrównują niedoskonałości. Są dodawane do kremów, baz, fluidów, podkładów, a także do produktów do pielęgnacji i stylizacji włosów.
Zadaniem silikonów jest stworzenie filmu na skórze lub włosach. Mogą powodować zmiany skórne, trądzik. Ponadto silikony nie ulegają rozkładowi biologicznemu i gromadzą się w tkankach organizmu.
Można je rozpoznać po końcówkach:
…methicone / …siloxane / …silanol / …silicone

SUBSTANCJE ZAPACHOWE

Producenci nie mają obowiązku wyszczególnienia użytych substancji zapachowych. Wystarczy, że podadzą je ogólnie jako „Fragrance” lub „Parfume”. Syntetyczne substancje zapachowe oraz syntetyczne substancje maskujące kompozycje zapachowe są powszechnie stosowane we wszystkich typach produktów kosmetycznych i środkach czystości. Łatwo wchłanialne akumulują się w organizmie. Zdiagnozowane przez toksykologów jako najsilniejsze alergeny powodują kontaktowe zapalenie skóry, oczu, układu oddechowego, mogą powodować rozwój astmy (podejrzewa się, że syntetyczne piżmo, popularny składnik perfum, kremów po goleniu, mydeł i innych produktów higienicznych, zaburza pracę układu dokrewnego i wywołuje nowotwory).
Substancje określane jako silnie alergizujące:
Alpha Isomethyl Ionone, Amyl Cinnamal, Amylcinnamyl Alcohol, Anisyl Alcohol, Benzyl Alcohol, Benzyl benzoate, Benzyl cinnamat, Benzyl salicylat, Butylphenyl methylpropional, Cinnamal, Cinnamyl alcohol, Citral, Citronellol, Coumarin, Eugenol, Evernia Furfuracea, Evernia prunastri.

CERTYFIKATY

Stopniowo producenci będą zmuszeni do zmiany strategii, etycznego postępowania. Rozwiązanie? Zapoznajmy się z najbardziej szkodliwymi składnikami kosmetyków, czytajmy etykiety, szukajmy znaczeń.
Idealnym drogowskazem i ułatwieniem w gąszczu niezrozumiałych nazw są certyfikaty. To one sprawdziły skład za nas. Zaufajmy certyfikacji nadawanej przez najwyższe i bezkompromisowe instytucje certyfikujące.
Są gwarancją najwyższej jakości naturalnych składników, bezpiecznych dla zdrowia, nie wywołujących alergii i przyjaznych dla środowiska.
Certyfikaty nie są nadawane dożywotnio, dzięki czemu można mieć pewność, że najwyższe standardy są zachowywane przez cały czas, marka, która zaniedba wymagania instytucji certyfikującej natychmiast traci prawo do używania logo certyfikatu na produkcie.
Sprawdzajmy skład, szukajmy produktów certyfikowanych i pamiętajmy, że często hasła „hipoalergiczny, naturalny” nie mają absolutnie żadnego przełożenia na rzeczywistość. Jeżeli chcemy mieć pewność – kupmy produkt z certyfikatem.

Zobacz więcej:Certyfikaty, czyli co powinien wiedzieć świadomy konsument

Weź skład pod lupę

Wątpliwej jakości składniki znajdziemy nie tylko w najtańszych, popularnych markach, ale także w specjalistycznych kosmetykach dla skóry o specjalnych potrzebach, np. atopowej. Są one proponowane przez farmaceutów jako rozwiązanie w przypadku alergicznych zmian skórnych, trądziku, egzemy. Te jednak, pokrywając skórę filtrem Petrolatum (ropy naftowej), pogarszają jeszcze jej stan. W efekcie wracamy i kupujemy kolejne produkty z równie szkodliwymi składnikami. Zataczamy błędne koło, w ciele gromadzą się toksyny, a to najprostsza droga do alergii i innych obciążeń.

Na alergeny warto zwrócić uwagę, nawet jeśli nie zdiagnozowano u nas dotychczas uczulenia. Alergia może zostać nabyta lub ujawnić się wskutek zmian w organizmie. Wzmożoną uwagę zachować należy w przypadku niemowląt i kobiet w ciąży. Wprawdzie nie mamy prawnych uwarunkowań dla definicji kosmetyku hipoalergicznego czy naturalnego, logicznym jednak wydaje się być, że zawsze oznaczać powinien produkt bezpieczny dla zdrowia, bez składników rakotwórczych, zmieniających struktury DNA, powodujących zmiany hormonalne czy alergie.
Czy się mylę? Nie dajmy się oszukiwać, nie wierzmy chwytom marketingowym, dbajmy o swoje zdrowie i czytajmy skład na etykietach. Właściwe wybory mają wpływ na nasze zdrowie i zdrowie naszych najbliższych. Istotna jest selekcja na podstawie składu, a nie kolorowej etykiety i reklamy obiecującej cuda. Powróćmy do naturalnej pielęgnacji. Wszak dodawane do kosmetyków środki pieniące, silikony i barwniki, podobnie jak zapach, nie pełnią żadnej funkcji niezbędnej dla ciała, a jedynie szkodzą! Sprzeciwmy się jawnym oszustwom producentów i sprzedawców.

Powiedzmy definitywne „NIE” zalewającej nas fali alergizujących i rakotwórczych substancji. Wystarczy dokonywać właściwego wyboru.

Sprawa jest dość intymna...
13 lipca 2020

Sprawa jest dość intymna… Ale niezwykle ważna i trzeba o niej mówić głośno. Zdrowie okolic intymnych bywa często tematem tabu i to pierwszy z poważnych błędów jaki popełniamy. Obserwujemy wzrastający trend zdrowego stylu życia, świadomego odżywiania i troski o ciało. Szukamy dostawców ekologicznej żywności, na krem polecany przez znaną blogerkę na Instagramie lub naturalne serum, po użyciu którego cera przyjaciółki wygląda promieniście jesteśmy w stanie wydać sporą kwotę. Przywiązujemy uwagę do pielęgnacji i zdrowia skóry, włosów, natomiast nasze miejsca intymne traktujemy po macoszemu.

Warto dzielić się wzajemnie wiedzą i doświadczeniem, mówić głośno o kobiecości, o produktach, które nie służą naszemu zdrowiu i o tych, które są całkowicie bezpieczne dla naszego organizmu. Codzienna higiena, miesiączka, intymność. Dziś poruszymy wszystkie tematy, które dotyczą każdej z nas i nie powinny nikogo krępować.

Zacznijmy od tego, że miejsca intymne wymagają specjalnej pielęgnacji. Powód? To inny obszar niż reszta ciała. Delikatna i silnie ukrwiona śluzówka jest podatna na mikrourazy i działanie czynników zewnętrznych, w tym obcisłej odzieży, syntetycznej bielizny, podrażniających detergentów w kosmetykach i wywołujących infekcje alergenów.

Płyny do higieny intymnej

Wiemy, jak ważna jest codzienna higiena okolic intymnych. Istotne jest jednak również to, co wybieramy do pielęgnacji. Niektóre dostępne na rynku kosmetyki mogą uczulać i podrażniać. Szkodliwe mogą okazać się składniki zapachowe, barwniki, niektóre konserwanty, a także silne substancje myjące (tzw. powierzchniowo czynne). Powodują one podrażnienie, przekrwienie śluzówki i jej rozpulchnienie – wówczas łatwo o infekcje intymne i zachwianie równowagi flory bakteryjnej. Konsekwencją mogą być upławy, świąd, pieczenie, stany zapalne i inne poważne problemy.

Jakie kosmetyki wybrać, żeby uniknąć nieprzyjemnych sytuacji? Najlepiej naturalne, bez zapachów i barwników, które niestety są najsilniejszymi alergenami i są źle tolerowane przez okolice intymne. Najlepiej czytać skład – im krótszy tym lepszy! Do codziennej higieny należy wybierać delikatne płyny i środki utrzymujące odpowiednie pH okolic intymnych (pH 3,5) dbające o korzystne kwaśne środowisko zapewniające barierę obronną przed patogenami – bakteriami i grzybami. Warto też kierować się certyfikatami. W Polsce dostępne są już naturalne, delikatne, prawdziwie hipoalergiczne płyny do higieny intymnej, niektóre nawet mogą pochwalić się certyfikatem międzynarodowej organizacji AllergyCertified.

Podpaski, tampony, wkładki

Wiecie już, jakie kosmetyki wybrać, ale co z artykułami do higieny intymnej, jak podpaski, wkładki, tampony? Tu problem jest dużo większy. Chcemy sprawdzić z czego wytworzone są te produkty? Niestety okazuje się, że nie mamy czego i gdzie sprawdzać, gdyż producenci nie podają składu! Jak to możliwe? Ustawodawca nie narzuca takiego obowiązku, Nie ma zatem prawnego obowiązku podawania składów na opakowaniach. Producenci koncerny zasłaniają się prawem dotyczącym wyrobów medycznych i tajemnicą produkcyjną. Brak jest również specyficznych regulacji dotyczących stosowania substancji chemicznych przy wytwarzaniu podpasek i tamponów.

Wydawać by się mogło, że produkty higieniczne są sterylne i naturalne. Niestety to nieprawda. Reklama obiecuje nam, że najnowszy model podpasek wchłania dziesięciokrotnie więcej płynu, niż waga produktu! Czym zatem są nasączone, aby absorbować takie duże ilości wydzieliny? Konwencjonalne podpaski i tampony wytwarza się głównie z mieszanki celulozy drzewnej i bawełny nasączonej chemicznymi pochłaniaczami (pochodnymi ropy naftowej, takimi jak Paraffinum Liquidum czy silikon) dla zwiększenia wchłanialności, natomiast dla uzyskania białego koloru, najczęściej wybielane są ! – za pomocą chloru!

 „Na podstawie mojego doświadczenia klinicznego stwierdzam, iż infekcje dróg intymnych są najczęściej wynikiem niewłaściwych środków do higieny intymnej, które podrażniają i wysuszają śluzówkę okolic intymnych – mówi dr n. med. Ewa Kurowska ginekolog-położnik. Dochodzi do zachwiania równowagi flory bakteryjnej. Podrażniona błona śluzowa broni się reagując przekrwieniem i obrzękiem, a to otwarte wrota dla bakterii, grzybów oraz alergenów, które mogą wywołać infekcję. Najsilniejszymi znanymi alergenami w takich produktach są dodane do nich substancje zapachowe, barwniki, z których wykonane są kolorowe nadruki na podpaskach lub wkładkach, ale także chemiczne pochłaniacze wilgoci. Dlatego, zwłaszcza przy nawracających infekcjach, ważny jest odpowiedni dobór podpasek czy tamponów, aby zminimalizować ryzyko nietolerancji. Nieprzepuszczalne dla powietrza podpaski wypełnione plastikowymi wkładami sprawiają, że w czasie menstruacji w naszych okolicach intymnych tworzy się idealne środowisko do rozwoju bakterii beztlenowych. Miałam pacjentki, które borykały się z tym problemem co miesiąc – dodaje dr Kurowska. Uczulenie objawia się najczęściej m. in. świądem, szczypaniem, podrażnieniem, wysypką, upławami-twierdzi lekarka. Często konieczna jest kuracja globulkami i maściami dopochwowymi. W czasie ich używania lub podczas upławów kobiety sięgają po podpaski albo wkładki, a te, jeśli nieodpowiednie, hamujące dostęp tlenu i zawierające drażniące substancje – nasilają problem. W ten sposób powstaje błędne koło. Takie przewlekłe stany zapalne bardzo trudno skutecznie i trwale wyleczyć. Nawracające infekcje mogą mieć poważne konsekwencje, takie jak: infekcje ogólnoustrojowe, z sepsą włącznie, zrosty zarówno w macicy jak i poza nią, w ich wyniku trudność w zajściu w ciążę, bezpłodność i poronienia.”

View this post on Instagram

Jak naturalność to pełną gębą! Także w sferze intymnej. ☺️ • @martibo_kosmetyki_naturalne wzięła pod lupę nasze tampony. • "Tampony sprawdzają mi się świetnie. Mają odpowiedni rozmiar, są bardzo chłonne i wygodne w użyciu. No i mam spokojną głowę wiedząc, że są bezpieczne i przyjazne dla organizmu. Wcześniej często zdarzały mi się infekcje intymne i tak sobie myślę, że to może być w dużej mierze wina tamponów i wkładek jakich używałam. Obecnie odpukać mam z tym spokój, zamówiłam już nawet kolejne naturalne i bezpieczne produkty do higieny intymnej, które również Wam pokażę! • To naprawdę ważne by dbać o swoje zdrowie intymne, a zamiana zwykłych produktów na te w 100% naturalne to pierwszy wielki krok w dobrą stronę! Dbajcie o siebie dziewczyny naturalnie!" – czytamy na blogu https://www.martbio.pl/pl/blog. Link do całego artykułu znajdziecie w naszym stories. ❤️ . . . #kobietasukcesu #kobieta #woman #girl #women #polskakobieta #skincare #eko #bio #tampon #tampony #zdrowie #uroda #pielegnacja #ginger #gingerorganic #okres #period #miesiaczka #menstruacja #4organic #allergycertified #ecocert #higienaintymna #sprawajestdoscintymna

A post shared by  GingerOrganic_Polska (@ginger_organic_polska) on

Podobnie więc jak w przypadku środków do codziennej pielęgnacji tu także warto wybierać produkty, które nie kłócą się z naturą. Te bez ulepszaczy, barwników, substancji zapachowych i zbędnej chemii. Najlepiej sięgać po produkty ze stuprocentowej oczyszczonej bawełny, koniecznie niebielonej chlorem! Dlaczego? W reakcji wybielania chlorem wydzielają się dioksyny oskarżane o rakotwórczość. Z tej sytuacji jest wyjście. Naturalny sposób wybielania za pomocą nadtlenku wodoru jest bezpieczny i dopuszczalny w produkcji ekologicznych, kobiecych produktów do higieny w czasie miesiączki. Dla organizmu obojętne nie pozostają również pestycydy i herbicydy stosowane na uprawach bawełny. Substancje te w kontakcie z delikatną błoną śluzową okolic intymnych natychmiast przenikają bezpośrednio do krwiobiegu. Tu wiadomość z ostatniej chwili, w USA pojawiły się na półkach tampony wiodącej światowej marki z opisem „niebielone chlorem”, zatem wszystkie pozostałe tego producenta są właśnie chlorem wybielane….

Szukajmy możliwie najbardziej naturalnych, nieperfumowanych, niebarwionych i bez syntetycznych pochłaniaczy wilgoci. Wybierajmy te z podanym składem i analizujmy go. Najbezpieczniej jest wybierać podpaski i tampony certyfikowane, stworzone w 100 procentach z bawełny, najlepiej organicznej, wybielane w naturalny sposób. Na szczęście na rynku nie brakuje już produktów, które otrzymały stosowne certyfikaty potwierdzające wysoką jakość i bezpieczeństwo. Można je znaleźć nawet w popularnych drogeriach.

 

Kubeczek menstruacyjny

Być może teraz Was zaskoczę – bo o tym rozwiązaniu nie wszyscy wiedzą. To świetna, wygodna i ekologiczna alternatywa dla podpasek i tamponów. Mam na myśli kubeczek menstruacyjny. To wspaniałe rozwiązanie dla osób dbających o zmniejszenie ilości odpadów. Nie trzeba być mistrzem matematycznym, by wiedzieć, że to rozwiązanie bardzo ekonomiczne. Prawidłowo użytkowany posłuży bowiem nawet dziesięć lat. Kubeczek menstruacyjny może pozostawać w ciele kobiecym nawet do 12 godzin. Przez tak długi czas ma bezpośredni kontakt z błoną śluzową. Ogromnie ważne jest zatem, aby wybierać produkt wykonany z bezpiecznego dla zdrowia tworzywa. Najlepiej z certyfikowanego silikonu medycznego, oczywiście niebarwionego, gdyż barwniki są silnymi alergenami.

View this post on Instagram

Koniecznie przeczytajcie ważny wpis od @maryscupofteaa ❤️ ——————————————————— „Kiedy pierwszy raz zobaczyłam taką krew, byłam wstrząśnięta. ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ Dlaczego jest jej tak dużo? Dlaczego jest tak ciemna, a czasem prawie czarna? Czy to normalne? ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ To interesujące, że wariujemy na temat najbardziej naturalnych i normalnych rzeczy… ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ Może dlatego, że szukamy odpowiedzi w Google zamiast szczerze rozmawiać z innymi kobietami? ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ Nikt nie uczy nas o naszej kobiecości w sposób wzmacniający. Dorastamy, nigdy nie ucząc się magii, do której zdolne są nasze ciała. ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ Oprócz tego, że @organicup_polska jest niezwykle wygodny, kubeczek menstrucjny pozwolił mi naprawdę poznać moje ciało … podziwiać tę krew, którą jest moja kobiecość 🙏 ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ Jestem na zawsze wdzięczna @organicup_polska za zmianę mojego życia. ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ PS. Zawsze pamiętaj: twoje ciało jest pieprzoną magią. ✨” . . . #kobieta #polishgirl #organicup #kubeczekmenstruacyjny #natura #okres #miesiaczka #pielegnacja #menstruacja #krew #kobieta #kobiecosc #brunetka #girl #kobieta #women #woman #dlakobiet #zdrowecialo #zdrowaskora #allergycertified #zdrowie #uroda #beauty #higienaintymna #4organic

A post shared by  OrganiCup (@organicup_polska) on

Lauren Wasser

Lauren Wasser, modelce z Los Angeles, w konsekwencji zespołu wstrząsu toksycznego wywołanego przez tampon amputowano obie nogi. Mimo niepełnosprawności, Lauren jest aktywna jako modelka i działaczka, promuje i walczy o bezpieczny skład produktów do higieny intymnej. Tak samo, jak składy żywności i kosmetyków, mamy prawo znać skład produktów aplikowanych w nasze najintymniejsze i wrażliwe miejsca. Modelka ma nadzieję, że jej historia wpłynie na świadomość kobiet i na działania koncernów. Zdaniem wielu naukowców tampony wykonane z naturalnej bawełny, bez składników syntetycznych, niwelują ryzyko takich zakażeń.

Wybierając tampony wykonane z bawełny organicznej ryzyko wystąpienia TSS spada niemal do zera” – twierdzi dr Philip M. Tierno, profesor mikrobiologii i patologii w NYU School of Medicine.

Zobacz: Tajemnicze etykiety, czyli jak czytać między wierszami

Zdrowie to podstawa

Podsumowując. Ważne, aby dbać o to, co jemy i o aktywność fizyczną. Ale równie ważne jest też to, jakie środki lądują w naszych koszykach na zakupach w aptekach i drogeriach i w rezultacie w naszej łazience. Problem nawracających infekcji intymnych potrafi pogorszyć jakość życia i może mieć wpływ na poważne dolegliwości. Higiena intymna jest szalenie ważna, bo odbić się może nawet na naszej płodności!

„Stosowanie środków do higieny, które będą osłabiały czy niwelowały naszą barierę immunologiczną, sprzyja niewątpliwie infekcjom, a te, nieleczone, mogą w konsekwencji skutkować nawet problemami z zajściem w ciążę. Dlatego tak ważne jest dbanie o właściwą higienę intymną – mówi dr ginekolog-położnik Ewa Kurowska.

Wiele kobiet po zmianie produktów do higieny intymnej na naturalne, bawełniane, wolne od alergenów, zauważa zdecydowaną poprawę samopoczucia i znaczne zmniejszenie lub całkowitą eliminację dolegliwości menstruacyjnych. Organizm nie musząc zmagać się ze szkodliwymi substancjami, zdecydowanie łagodniej radzi sobie z menstruacją.

Sprawdź: Certyfikaty, czyli co powinien wiedzieć świadomy konsument

Wiadomości z mediów społecznościowych, forum internetowego (pisownia oryginalna):

„Dotychczas ekologiczne produkty były dla mnie ważne, ale tylko te spożywcze i kosmetyki do twarzy i ciała. Tampony nie miały dla mnie znaczenia, w końcu od lat używam jednej, wiodącej marki i jestem zadowolona, to po co to zmieniać? Cierpię na endometriozę i 2 dni każdego miesiąca były dla mnie udręką – ból nie do zniesienia, zawroty głowy, nudności, a nawet omdlenia. Taki los, myślałam. Pewnego dnia kupiłam ekologiczne tampony z czystej bawełny, ze składem podanym na opakowaniu. Pomyślałam, to z czego są moje dotychczasowe tampony?! Takiej informacji w długiej ulotce nie znalazłam. Spróbowałam tych nowych i co się okazało? Zawroty głowy, nudności i ten potworny ból nie pojawiły się. Ale jak to? Przecież mam endometriozę, takie objawy przy miesiączce są normalne… A jednak nie. Dla pewności postanowiłam jeszcze raz sprawdzić od lat używanej marki. Wszystkie objawy wróciły. Wniosek? Moje tampony na pewno nie są zdrowe, a może wręcz mnie trują! Teraz wiem, że nie tylko ekologiczne jedzenie jest ważne, nie to, co nakładam na skórę, ale trzeba zadbać o każdą sferę życia.”

„Myślałam, że ból przy użyciu tamponów wynika z jakiegoś ucisku na nerw. Kupiłam z czystej bawełny i bólu po prostu nie ma! Ciężkie dni przestały być uporczywe!”

 

 

Wakacje? Nie od wszystkiego! O tym, nie możesz zapomnieć na urlopie
6 lipca 2020

Letnia pora nie oznacza wakacji dla skóry. Wręcz przeciwnie, ostre słońce jest szczególnie groźne. Dlatego  latem nie powinniśmy obchodzić się bez kosmetyków – nawet jeśli na co dzień ich nie używamy. Kremy i balsamy ochronne z filtrami UV, to obowiązkowy element dbania o swoje zdrowie. Jak w przypadku każdego innego kosmetyku, produkty ochraniające przed słońcem dzielą się na lepsze i gorsze. Podpowiadamy na co zwrócić uwagę przy wyborze kremu z filtrem. Powiemy także kilka słów o tym, czy kosmetyk może obejść się bez jakichkolwiek dodatkowych składników.
(więcej…)

Certyfikaty, czyli co powinien wiedzieć świadomy konsument
29 czerwca 2020

“Przyjazny dla środowiska”, “hipoalergiczny”, “bez konserwantów”. Te hasła wcale nie gwarantują, że produkt, który bierzemy do ręki rzeczywiście jest zdrowy i naturalny. Świadomi konsumenci poszukują oznaczeń zapewniających, że dany kosmetyk jest w 100% bezpieczny dla ich zdrowia – taką pewność dają certyfikaty. Tylko jak je wszystkie rozróżnić?
(więcej…)

Do góry